Pancakes

To moje pierwsze podejście do amerykańskich naleśników. Zrobiłam je na życzenie mojego męża i nie żałuję, bo wyszły pyszne.

Składniki:

- 0,5 szklanki mąki tortowej
- 0,5 szklanki mleka
- 3 duże jaja
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżeczki cukru trzcinowego (nadaje się tez biały)
- szczypta soli

Przygotowanie:

Do miski wbić same żółtka, a następnie dodać mleko, mąkę, proszek do pieczenia i cukier. Wszystko zmiksować. W osobnym naczyniu ubić białka z solą na sztywną pianę. Bardzo delikatnie łyżką wmieszać pianę do masy z żółtek. Na rozgrzaną patelnię (bez tłuszczu, jeśli jest teflonowa lub ceramiczna) nakładamy ciasto by powstały niewielkie placuszki. Obracamy gdy nabiorą złocistego koloru.
Podajemy na przykład z konfiturą malinową i czekoladą lub z syropem z owoców drzewa karobowego.

Podawać do stołu i życzyć smacznego.

Zapiekane naleśniki ze szpinakiem

Uwielbiam naleśniki i uwielbiam szpinak. Postanowiłam je połączyć i zrobić sobie w ten sposób ucztę w środku tygodnia. Oczywiście musiałam zużyć resztki z lodówki, bo komu chce się chodzić do sklepu, mnie nie. Tak więc znalazłam w mojej lodówce kilka plastrów szynki mocno wędzonej, niestety nie było tam pieczarek. No i świeżych ziół też nie było… Ale i tak powstało coś wartego uwagi.

Skłądniki:

ciasto:
- 1 szklanki mąki pszennej
- 1 szklanki mąki żytniej
- 1 jaja
- szczypta soli
- 1 szklanki mleka
- 3/4 szklanki wody gazowanej
farsz:
- opakowanie mrożonego szpinaku
- kilka plastrów szynki
- pół sera pleśniowy Lazur blue (nada się też kozi lub żółty)
- starty ser żółty
- 2 ząbki czosnku
- gałka muszkatułowa
- sól i pieprz
- masło do posmarowania formy
- bułka tarta do wysypania formy

Przygotowanie:

Składniki ciasta mieszamy razem i odstawiamy na minimum pół godziny do lodówki. Smażymy cienki naleśniki z obu stron na lekko złoty kolor.
Szpinak dusimy z rozgniecionym czosnkiem, gałką, solą i pieprzem. Gdy odparuje nadmiar wody dodajemy ser pleśniowy. Odstawiamy z ognia, gdy tylko ser się roztopi.
Na każdy naleśnik nakładamy szynkę i szpinak. Składamy na pół i jeszcze raz na pół by powstały trójkąty.
Formę do pieczenia smarujemy masłem i posypujemy bułką tartą. W formie układamy naleśniki, posypujemy je serem żółtym. Pieczemy je w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni przez około 10 minut (aż ser się stopi, a naleśniki apetycznie zarumienią). Po wyjęciu z piekarnika odstawiamy na kilka minut by nabrało fajnej konsystencji i lekko stężało.

Podawać do stołu i życzyć smacznego.

Piknik z dzieckiem, czyli obiad na zimno

Leczo

To danie to chyba już klasyka letnich dni. Znam już kilka sposobów przygotowywania. I tak ja lubię wersję duszoną, której bazą jest papryka, ale cukinia i pomidory są miłym wzbogaceniem smaku.

Składniki:

- 1 zielona papryka
- 1 czerwona papryka (u mnie grillowana)
- 1 cukinia
- 2 średnie cebule
- 0,5kg pomidorów
- 40dag wędliny
- 2 łyżki oleju
- 4 liście laurowe
- 6 ziaren ziela angielskiego
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- 0,5 łyżeczki ostrej papryki
- 0,5 łyżeczki cukru
- sól i pieprz

Przygotowanie:

Wszystkie warzywa kroimy na cienkie plasterki. Wędlinę kroimy w grubą kostkę i podsmażamy. Wędlinę i warzywa wrzucamy do garnka, dodajemy przyprawy i podlewamy niecałą szklanką wody. Całość zagotowujemy, a potem zmniejszamy gaz i dusimy około 20 minut (do miękkości warzyw).

Podawać do stołu i życzyć smacznego.

Już czas na piknik!

Właśnie w ramach zabijania czasu planuję piknik z dzieckiem. Pomysł wydaje mi się fajny, bo miłe przygotowania zajmą nam pół dnia, a i popołudnie na kocyku powinno być miłe.
I tu zaczęły się moje schody, bo siedzę, myślę i nic nie mogę wymyślić do jedzenia. Bo potrawy powinny być zdrowe i zbilansowane, wygodne w jedzeniu i o żadnym rozpalaniu grilla z trzylatkiem na głowie nie ma mowy.

Potrawka z podrobów na słodko-ostro

Podroby… Według mnie to totalnie nie doceniane mięso – hmmm… dla mnie dobrze, bo dzięki temu ceny są przyzwoite. Za wątróbką osobiście nie przepadam, choć czasem mój organizm ku mojej rozpaczy upomina się o nią. I na takie okazje szukałam swojego przepisu. Już wiem, że wątróbkę lubię na słodko-ostro, czyli z miodem lub na przykład z daktylami, no i z dużą ilością papryczek chilli. Serduszka to mój smakołyk. Uwielbiam je chyba w każdej postaci (no może poza krupnikiem). Robię z nich potrawki, gulasze, strogonowy. Z podrobów często jedzonych przeze mnie, o których nie mogę zapomnieć, pozostały nerki i flaki. Mniam, mniam… Ale dziś przepis na wątróbkę i serduszka.

Składniki:

- 30dag  wątróbki
- 30dag serduszek
- 2 średnie cebule
- 3 duże pieczarki
- 1 czerwona papryka
- 1 papryczka chilli
- 3 liście laurowe
- 5 ziaren ziela angielskiego
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- szczypta harrisy (lub ostrej papryki)
- 1 łyżka ziół prowansalskich
- 3/4 szklanki soku z pomarańczy
- skórka starta z jednej pomarańczy
- 1 łyżka miodu
- pieprz, sól
- 1 łyżka masła

Przygotowanie:

Podroby oczyszczamy i kroimy w paseczki. Na maśle podduszamy posiekaną cebulę z papryką w proszku. Gdy cebula zmięknie dodajemy podroby i podlewamy sokiem z pomarańczy rozrobionym z miodem. Dodajemy przyprawy i zioła prowansalski. Dusimy około 5 minut. Dodajemy pokrojone w plasterki pieczarki i w paseczki paprykę czerwoną i chilli (bez pestek). Dusimy do zmięknięcia warzyw z połową skórki pomarańczowej (resztę zostawiamy do ozdoby).

Podawać do stołu i życzyć smacznego.