6. Dieta – Gulasz wegetariański

Odchudzanie idzie dalej. Powoli zbliżam się do pierwszego pomiaru kontrolnego wagi (jutro) i mam nadzieję na 2,5 kilograma w dół. Czas pokaże, czy się uda.

A oto wczorajsze menu:
- jajecznica na pomidorach
- owoce
- zupa pomidorowa (przepis w najbliższym poście)
- chlebek z mozzarellą
- serek wiejski z wędliną i carry.

Składniki:

-2 łyżki oliwy z oliwek
- 1 łyżeczka mielonej papryki
- 1/2 małej cebuli
- 200ml gorącej wody z 1 łyżeczką przecieru pomidorowego
- 4 pomidory (sparzone i obrane ze skórki)
- 2 gałązki rozmarynu
- 2 średnie cukinie
- 200g kalafiora
- 200g młodej marchewki
- 200g młodych ziemniaków
- 100ml jogurtu naturalnego
- sól i pieprz

Przygotowanie:

Obraną cebulę kroimy w drobną kostkę. Marchewki kroimy w niedługie słupki. Ziemniaki myjemy i przekrawamy na połówki. Pomidory i cukinię kroimy w drobną kostkę.
W żaro odpornym naczyniu podgrzewamy oliwę i smażymy do zmięknięcia cebulę. Dodajemy 3/4 papryki w proszku. Dusimy około 2 minut. Dodajemy wodę z przecierem, pomidory i gałązki rozmarynu. Doprowadzamy do wrzenia ciągle mieszając. Dodajemy wszystkie warzywa i przyprawy.
Naczynie przykrywamy i wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 190 stopni. Pieczemy około 35 minut (aż warzywa będą miękkie (ale nie rozgotowane). Gdy danie jest gotowe delikatnie wyjmujemy gałązki rozmarynu.
Wyjęte warzywa polewamy jogurtem oraz posypujemy papryką.

Podawać do stołu i życzyć smacznego.

Uwaga:
Cała magia tego dania tkwi w jogurcie. Po dodaniu go warzywa robią się niesamowite.

5. Dieta – Pasta z ciecierzycy

Wczoraj była impreza (jeszcze raz sto lat Ulka, było super) i dużo grzechów… Bo był alkohol i tort… Ale poza wieczornym szaleństwem udało się utrzymać dietę. Przez cały dzień trzymałam dietę, bo wiem, że z wybrykiem organizm sobie poradzi.
Menu na dziś nie ma, bo dziś zaplanowany wizyta u teściów (pewnie będzie coś dobrego). Ale, żeby nie być nieproduktywnym, opublikuję przepis na pastę z ciecierzycy do chleba. My w domu bardzo ją lubimy, ja szczególnie z plasterkiem ogórka konserwowego.

Składniki:

- 100g cieciorki z puszki lub ugotowanej
- 100g pieczarek
- 1/2 cebuli
- 1 marchewka
- mały kawałek selera
- 1 łyżka oliwy
- 1/2 ząbka czosnku
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- cząber świeży lub suszony
- sól i pieprz

Przygotowanie:

Cieciorkę zmielić na jednolitą masę. Na patelni na wodzie z dodatkiem oliwy usmażyć pieczarki z cebulą i warzywami (wszystko pokrojone). Lekko poddusić. Przełożyć do cieciorki i przyprawić. Całość zmiksować blenderem.

2. Dieta

Dziś dzień w autobusie:( z co za tym idzie nie DDiDieDietudało mis się zjeść obiadu… Obiad był kolacją, a kolacja znikła z harmonogramu. Ale poza tym udało mi się utrzymać apetyt w ryzach. No i mało piłam.

Zdradzając dalej tajniki mojego chudnięcie, to zgodnie ze wskazówkami trenera (pozdrowienia dla Marcina), codziennie robię cardio. Zaczynam powoli od 30 minut. I po dwóch dniach czuję się świetnie, więc chyba szybko przeskoczę na układ dwa razy dziennie po 20 minut. Wiem, że wypadałoby wrócić do ćwiczeń siłowych… Ale jeżdżenie na siłownię zabiera strasznie dużo czasu, no i to strasznie człowieka męczy, a ja nie lubię się czuć zmęczona. Ale chyba już powoli do tego dojrzewam.

Plan na jutro:
- chlebek z jajkiem
- jogurt, batonik, owoc
- ryba z warzywami mojej mamy
- chlebek z rybką
- koktajl białkowy

P.S.
Przepis na kociołek węgierski pojawi się jutro, bo dziś za nic już nie mam siły go pisać. Przepraszam.

Dieta – zapiekanka z warzyw i kuskusa

Pierwszy dzień diety za mną.
W ramach wyjaśnień. Ogólnie opieram się na wytycznych, które kiedyś dostałam od pani dietetyk. Większość przepisów, które będę publikowała, są właśnie od niej.

Obiadek dzisiaj wyszedł pyszny (zrobiony własnoręcznie rączkami brata). Choć wykonie nie jest moje, to i tak postanowiłam właśnie ten przepis opublikować, bo zapiekanka wyszła rewelacyjnie. Danie cudowne na piątek i polecam nawet tym, co nie lubią kuskusa.
Plan na jutro:
- kanapeczki z pastą z cieciorki
- jogurt, owoc, batonik musli
- kociołek meksykański
- serek wiejski z szynką
- koktajl białkowy.

Składniki:

- 1 mała cukinia
- kilka różyczek brokuła
- 1 papryka
- 1 cebula
- 1 marchewka
- 1/2 szklanki kuskusa
- 70g ostrego żółtego sera
- 1 jajo
- 1 łyżka oleju
- 1 kostka bulionowa warzywna
- sos sojowy
- szczypta lubczyku
- szczypta tymianku
- szczypta rozmarynu
- sól
- masło do formy

Wykonanie:

Umytą cukinię (bez obierania) kroimy w kostkę. Brokuły opłukujemy. Paprykę opłukujemy, usuwamy nasiona i kroimy w paski. Oskrobaną marchew kroimy w paseczki. Cebulę siekamy.
Na patelni rozgrzewamy olej i wkładamy kolejno: cebulę, marchew, paprykę cukinie i brokuły (kolejność ważna by wszystkie warzywa byłe w efekcie chrupiące, ale nie twarde). Warzywa smażymy ciągle mieszając. Pod koniec skrapiamy je sosem sojowym i dodajemy przyprawy.
Kuskus zalewamy wrzącą wodą z rozpuszczoną kostką bulionową warzywną (2cm ponad powierzchnię). Gdy napęcznieje dodajemy starty ser żółty i jajo. Doprawiamy ewentualnie pieprzem. Dodajemy warzywa i mieszamy.
Naczynie do zapiekania smarujemy masłem. Przekładamy masę do formy i pieczemy 15 minut w nagrzanym do 180 stopni piekarniku .

Podawać do stołu i życzyć smacznego.

Dieta

Wiem, dieta to sposób żywienia, a nie chwilowa fanaberia. No ale nie znam lepszego słowa, na fakt, że wracam do odchudzania. Dlaczego znów odchudzanie jest na tapecie? Odpowiedz jest prosta, bo przytyłam. A czemu mi to przeszkadza? Ze względów czysto estetycznych. Irytuje mnie fakt, że w niektórych rzeczach (które lubię) nie wyglądam już atrakcyjnie.

I tak znów wracam do zbilansowanej diety z obniżoną zawartością tłuszczu. Ogólne zasady są proste:
- pięć posiłków o stałych porach
- zbilansowane posiłki
- dużo wody do picia.
A w szczegółach plan na jutro jest prosty. Rano o 8.00 śniadanie, czyli 2 kromki ciemnego pieczywa z wędlinką, sałatą i pomidorkiem, potem na drugie śniadanie o 11.00 jogurt, owoc i batoniki musli. Następna w kolejce o 14.30  prezentuje się zapiekanka z kuskusa i warzyw. Pod wieczór czyli około 18.00 serek wiejski z szyneczką i kromeczką ciemnego pieczywa. I przed snem o 21.00 kawałek grillowanego kurczaka z marynowaną papryką i sałatą.
Szczegóły, czyli przepisy na pyszne dietetyczne posiłki (bo oczywiście ilość straconych kilogramów będzie moją słodką tajemnicą) będą pojawiać się regularnie. Ci, co nie muszą dbać o linię nadal znajdą u mnie ciekawe przepisy (mój mąż przecież nie zamierza pościć).